Rodzina IPA - od West Coast po NEIPA, DIPA i session
Jeszcze dwie dekady temu IPA znało w Polsce niewielu. Dziś to najpopularniejszy styl piwa kraftowego na świecie i zarazem najbardziej rozgałęziony. Pod tym samym skrótem kryją się piwa krystalicznie przejrzyste i gęsto mętne, wytrawnie gorzkie i soczyście słodkawe, lekkie i potężne. Dla początkującego ta dżungla skrótów, czyli IPA, NEIPA, DIPA, session, bywa myląca. Warto ją uporządkować, bo każdy z tych typów to inne doświadczenie, a gdy zrozumiesz, co je dzieli, przestaniesz kupować w ciemno.
Skąd w ogóle IPA
IPA to skrót od India Pale Ale, jasnego ale o angielskim rodowodzie z XIX wieku. Prawdziwa rewolucja przyszła jednak dopiero z amerykańskim ruchem kraftowym pod koniec XX wieku, gdy piwowarzy zaczęli ładować do piwa amerykańskie chmiele o intensywnym, owocowo-żywicznym aromacie. To wtedy IPA stała się stylem, w którym chmiel gra pierwsze skrzypce. Skąd dokładnie biorą się te grejpfrutowe, sosnowe i tropikalne nuty, rozkładam we wpisie dlaczego IPA smakuje jak grejpfrut.
Angielska IPA - klasyka u źródła
Pierwowzór, czyli angielska IPA, jest dziś najłagodniejszym członkiem rodziny. Ma zrównoważoną budowę: wyczuwalny, biszkoptowy słód, ziemiste, kwiatowe, lekko herbaciane chmiele angielskie i umiarkowaną goryczkę. To piwo eleganckie i pijalne, bez agresji nowoczesnych odmian. Dobry punkt wyjścia, jeśli amerykańskie bomby chmielowe wydają Ci się zbyt intensywne.
West Coast IPA - wytrawna i gorzka
Amerykańska IPA z Zachodniego Wybrzeża to dla wielu wzorzec stylu. Jest krystalicznie przejrzysta, w kolorze złota i bursztynu, wyraźnie gorzka i sucha w finiszu. Chmiele dają tu intensywny aromat cytrusów, żywicy sosnowej i grejpfruta, a słód schodzi na drugi plan, tworząc jedynie podkład dla chmielu. To piwo dla tych, którzy lubią zdecydowaną, czystą goryczkę. O tym, jak goryczka równoważy się ze słodowością, piszę we wpisie oś smaku piwa.
NEIPA - mętna, soczysta rewolucja
New England IPA, czyli NEIPA, nazywana też hazy, eksplodowała w latach dwutysięcznych i wywróciła styl do góry nogami. Zamiast goryczki postawiła na aromat i soczystość. Jest charakterystycznie mętna, w kolorze od słomy po sok, a w aromacie wybucha tropikiem: mango, ananas, brzoskwinia, cytrus. Goryczka jest niska do umiarkowanej, a tekstura miękka, niemal kremowa, często dzięki dodatkowi owsa i pszenicy oraz białek, które dają mętność. Sekretem soczystości jest też chmielenie na zimno, czyli dodawanie dużej ilości chmielu już po fermentacji, co wydobywa aromat bez ostrej goryczki. To dziś najpopularniejsza odmiana IPA, brama wejściowa dla wielu osób, które goryczki nie znoszą.
DIPA - podwójna dawka wszystkiego
Double IPA, czyli DIPA, zwana też imperialną IPA, to po prostu wzmocniona wersja stylu. Najprościej myśleć o niej jak o podwojeniu wszystkiego: więcej słodu, więcej chmielu, więcej mocy. Zawartość alkoholu mieści się zwykle w przedziale od około 7,5 do 9,5 procent, a czasem wyżej. DIPA bywa zarówno w wersji przejrzystej i gorzkiej, jak i mętnej i soczystej. To piwo treściwe, mocne i intensywne, więc pije się je wolniej i z szacunkiem.
Session IPA - chmiel bez ciężaru
Na drugim biegunie mocy stoi session IPA. To piwo zaprojektowane tak, by zachować chmielowy charakter IPA przy niskiej zawartości alkoholu, zwykle około 3 do 5 procent. Nazwa session oznacza piwo, które można pić dłużej, bez szybkiego nasycenia i bez nokautującej mocy. Mniej słodu i ciała, ale wciąż sporo chmielowego aromatu. Idealne na upalny dzień albo na dłuższe spotkanie.
Dlaczego świeżość jest tu kluczowa
To najważniejsza praktyczna rada dla całej rodziny IPA, a zwłaszcza dla NEIPA. Aromatyczne związki chmielu są ulotne i szybko się utleniają, więc świeża IPA pachnie intensywnie owocem, a po kilku tygodniach czy miesiącach robi się płaska, kartonowa, czasem cebulowa. Dlatego IPA, w przeciwieństwie do mocnych stoutów czy barley wine, pije się jak najświeższą, najlepiej w ciągu kilku tygodni od daty produkcji. Sprawdzaj datę na puszce i nie kupuj zalegających IPA. O tym, jak czytać liczby z etykiety, piszę we wpisie IBU, Blg, ekstrakt.
Jak odkrywać rodzinę IPA
Najlepszy sposób, żeby poczuć różnice, to zestawić obok siebie wytrawną West Coast IPA i soczystą, mętną NEIPA. Ta sama rodzina, a dwa zupełnie inne światy: goryczka kontra aromat. W GustoNote zapiszesz styl, goryczkę, aromat i swoje wrażenia z każdej IPA, a po kilkudziesięciu wpisach zobaczysz, czy ciągnie Cię do gorzkiej, klarownej klasyki, czy do miękkich, owocowych odmian nowej fali. To zamienia chaotyczną dżunglę skrótów w mapę, po której zaczynasz świadomie wybierać.