← Poradnik Herbata

Oolong - herbata między zieloną a czarną

Jeśli zielona herbata to świeżość, a czarna to głębia, oolong jest wszystkim, co pomiędzy, i właśnie dlatego to najbardziej fascynujący, najszerszy świat smaku w całej herbacie. Pod jedną nazwą kryją się herbaty kwiatowe i kremowe, prażone i mineralne, owocowe i miodowe. Ta różnorodność wynika z jednej rzeczy: oolong jest częściowo utleniony, a granice tego utlenienia są bardzo szerokie. Dla wielu degustatorów to właśnie oolongi są szczytem herbacianej przygody. Warto je poznać, bo nie ma drugiego typu herbaty, który dawałby tak rozległą paletę.

Czym jest częściowe utlenianie

O ile zieloną herbatę utlenia się minimalnie, a czarną w pełni, o tyle oolong leży pomiędzy, zwykle w przedziale od około 10 do 85 procent utlenienia. To ogromna rozpiętość i to ona tłumaczy, czemu oolongi smakują tak różnie. Mechanizm utleniania opisuję we wpisie co to utlenianie.

Produkcja oolonga jest jedną z najbardziej pracochłonnych w świecie herbaty. Liść więdnie na słońcu, a potem jest delikatnie potrząsany i ugniatany, przez co brzegi liścia pękają i zaczynają się utleniać, podczas gdy środek pozostaje zielony. Mistrz herbaciany wielokrotnie powtarza ten cykl, kontrolując dokładnie poziom utlenienia, aż w odpowiednim momencie zatrzymuje go nagrzewaniem. Wiele oolongów dodatkowo się prażą, co dokłada nut karmelu, orzecha i przypraw.

Jasne, kwiatowe oolongi

Na jednym krańcu spektrum stoją oolongi nisko utlenione, zielone w charakterze, zwinięte w małe kuleczki:

Ciemne, prażone i miodowe oolongi

Na drugim krańcu stoją oolongi mocno utlenione i prażone, ciemne i głębokie:

Warto wspomnieć też o Phoenix Dancong z Guangdongu, oolongach w formie pasemek słynących z niezwykle intensywnych, wręcz perfumeryjnych aromatów, naśladujących zapachy kwiatów i owoców.

Jak parzyć oolong metodą gongfu

Oolong najpełniej pokazuje się parzony po chińsku, metodą gongfu, czyli w małym naczyniu, dużą ilością liścia, krótkimi, wielokrotnymi naparami. To idealna metoda właśnie dla oolonga, bo zwinięte w kuleczki liście rozwijają się powoli przez kolejne zalania, a każdy napar odsłania inną warstwę smaku. Dobry oolong daje nawet kilkanaście naparów, prawdziwą podróż w jednej porcji liścia. Oolongi parzy się dość gorącą wodą, zwykle w okolicach 90 do 95 stopni. O sztuce wielokrotnego parzenia piszę we wpisie wielokrotne parzenie herbaty, a o dopasowaniu temperatury i czasu we wpisie jak parzyć herbatę.

Jak odkrywać oolongi

Najlepszy sposób, żeby poczuć szerokość tego świata, to zaparzyć obok siebie jasny, kwiatowy oolong, na przykład Tieguanyin, i ciemny, prażony, jak skała Wuyi. Różnica jest tak duża, że trudno uwierzyć, iż to ten sam typ herbaty. W GustoNote zapiszesz poziom utlenienia, prażenie, pochodzenie i profil każdego oolonga, a po kilkudziesięciu wpisach zobaczysz, czy ciągnie Cię do lekkich, kwiatowych, czy do ciemnych, prażonych i miodowych. To zamienia mglistą nazwę oolong w mapę konkretnych smaków, po której zaczynasz świadomie wybierać. Cały przegląd rodzajów herbaty znajdziesz we wpisie rodzaje herbaty.