Kofeina w herbacie - dlaczego pobudza inaczej niż kawa
Po kawie czasem serce wali i przychodzi nerwowy zryw, a potem nagły zjazd. Po dobrej herbacie jest inaczej: spokojna, równa przytomność, która trzyma godzinami. A przecież herbata też ma kofeinę. Skąd więc ta różnica? Odpowiada za nią jeden związek, którego w kawie nie ma.
L-teanina, czyli hamulec do kofeiny
W liściach herbaty obok kofeiny siedzi aminokwas L-teanina. Działa wyciszająco: wygładza skok kofeiny, zdejmuje nerwowość i daje stan spokojnego skupienia. Kofeina dodaje energii, L-teanina ją ujarzmia. Stąd to charakterystyczne uczucie „obecności bez rozedrgania”, którego kawa zwykle nie daje. To samo połączenie sprawia, że pobudzenie z herbaty wchodzi łagodniej i schodzi powoli, bez ostrego zjazdu.
Ile tej kofeiny właściwie jest
Krąży mit, że herbata jest „bezkofeinowa” albo zawsze słabsza. Prawda jest bardziej zniuansowana. Suchy liść herbaty ma procentowo więcej kofeiny niż ziarno kawy, ale do filiżanki zaparzamy go znacznie mniej, więc w kubku herbata zwykle wypada słabiej od kawy. Orientacyjnie, na standardową filiżankę:
- Espresso - około 60-80 mg.
- Kawa przelewowa - około 90-120 mg.
- Czarna herbata - około 40-70 mg.
- Zielona herbata - około 25-45 mg.
- Biała herbata - około 15-35 mg.
- Matcha - około 60-80 mg (bo pijesz cały sproszkowany liść).
- Ziołowe „herbaty” (mięta, rumianek, rooibos) - zero kofeiny, bo to nie jest prawdziwa herbata z krzewu herbacianego.
To są widełki, nie wyroki - realna zawartość zależy od odmiany, parzenia i ilości liścia.
Czym sterujesz mocą w kubku
Dobra wiadomość: na poziom kofeiny realnie wpływasz sposobem parzenia.
- Temperatura. Gorętsza woda wyciąga więcej kofeiny. Delikatna zielona parzona chłodniej (70-80 stopni) odda jej mniej.
- Czas. Im dłużej parzysz, tym więcej kofeiny w kubku. Krótkie parzenie = łagodniejszy napar.
- Ilość liścia. Więcej liścia to więcej kofeiny, to akurat oczywiste.
- Pierwsze parzenie. Sporo kofeiny schodzi już w pierwszym, krótkim zalaniu. Przy wielokrotnym parzeniu kolejne naparzenia są łagodniejsze.
Te same pokrętła, którymi unikasz goryczy, sterują też kofeiną, bo idą w parze - więcej o tym w tekście, dlaczego herbata bywa gorzka.
Praktyczne wnioski
- Chcesz pobudzenia bez nerwów - sięgnij po zieloną albo matchę zamiast kolejnej kawy.
- Wieczorem wybierz białą, mocno wystudzoną zieloną albo po prostu ziołową bezkofeinową.
- „Mocna w smaku” nie znaczy „dużo kofeiny” - ciemny, taninowy napar może mieć jej mniej niż delikatna matcha.
- Wrażliwość na kofeinę jest indywidualna, więc traktuj liczby jako punkt wyjścia, nie wyrocznię.
Obserwuj, jak działa na Ciebie
Najlepszą tabelę kofeiny napiszesz sam, obserwując własne ciało. Zwróć uwagę, po której herbacie i o której porze czujesz się skupiony, a po której rozbity. W GustoNote przy każdej herbacie zapiszesz rodzaj, parametry parzenia i to, jak Cię ustawiła. Po kilku wpisach zobaczysz swój wzorzec i dobierzesz herbatę pod porę dnia, a nie na ślepo. A jeśli dopiero poznajesz rodzaje herbaty, to dobry punkt startu.